Siedmiolatek w tarapatach: Strażnicy szybko odnaleźli uciekiniera z podstawówki

Niecodzienna sytuacja miała miejsce w jednej z warszawskich dzielnic, kiedy siedmioletni chłopiec, próbując uniknąć pójścia do szkoły, postanowił uciec na rowerze. Niestety, jego plan zakończył się niepowodzeniem z powodu niespodziewanej awarii pojazdu.

Dynamiczna akcja poszukiwawcza

W piątkowy poranek, 24 kwietnia, do VI Oddziału Terenowego wpłynęło zgłoszenie z numeru alarmowego przeznaczonego dla szkół. Informacja dotyczyła chłopca, który podczas drogi do szkoły na Białołęce nagle oddalił się spod opieki rodzica i zniknął bez śladu. Ze względu na pobliskie tereny zielone oraz bliskość rzeki, na miejsce natychmiast skierowano zarówno zmotoryzowany patrol, jak i jednostkę wyposażoną w drona, co miało zwiększyć szansę na szybkie odnalezienie dziecka.

Szybka reakcja służb

Po dotarciu na miejsce, strażnicy miejscy spotkali się z funkcjonariuszami policji, którzy również odpowiedzieli na wezwanie. Obie ekipy szybko przystąpiły do działania, dzieląc się obowiązkami, aby efektywnie przeszukać okolicę. Po krótkim czasie udało się zlokalizować małego uciekiniera na osiedlu znajdującym się naprzeciwko szkoły. Stał tam, bezradnie patrząc na swój rower, którego łańcuch wypadł z zębatek, uniemożliwiając dalszą jazdę.

Potrzeba specjalistycznej pomocy

Chłopiec, choć z początku wystraszony, zaufał strażnikom, którzy zaoferowali mu pomoc. W rozmowie wyznał, że nie chce wracać do szkoły z powodu prześladowań ze strony rówieśników. Sytuacja ujawniła, że dziecko może potrzebować wsparcia psychologicznego. Strażnicy, współpracując z przedstawicielami placówki edukacyjnej, poinformowali rodzinę oraz policję o zaistniałej sytuacji i możliwych potrzebach dziecka.

Cała akcja zakończyła się bezpiecznym powrotem chłopca do rodziny, a także podjęciem kroków mających na celu zapewnienie mu odpowiedniej opieki i wsparcia w przyszłości.

Źródło: Straż Miejska m.st. Warszawy