Około 20 osób opuściło tramwaj, nad którym 31 października pojawił się dym. Na miejsce skierowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 5. Nikt nie ucierpiał i nie było potrzeby udzielania pomocy medycznej.
Zgłoszenie wpłynęło o godz. 9.39. Pasażerowie wysiedli jeszcze przed przyjazdem strażaków. Po rozpoznaniu ratownicy ustalili, że dym wydobywał się z obudowy klimatyzatora na dachu pojazdu.
Odbieraki prądu tramwaju były już opuszczone, a pracownicy pogotowia sieciowego TW zajmowali się wyłączeniem zasilania trakcji. Strażacy zabezpieczyli teren, weszli na dach i otworzyli obudowę urządzenia.
Do gaszenia najpierw użyli gaśnicy. Wodę podano po wyłączeniu napięcia i uziemieniu sieci trakcyjnej. Ratownicy sprawdzili również wnętrze tramwaju, demontując część sufitu. Miejsce pożaru skontrolowali kamerą termowizyjną.
Źródło: facebook.com/kmpspwarszawa
