Połowa stycznia przyniosła mieszkańcom Wołomina niepokojącą informację o kradzieży, do której doszło w jednym z lokalnych lokali gastronomicznych. Zdarzenie to odbiło się szerokim echem wśród właścicieli punktów usługowych i osób korzystających na co dzień z tego typu miejsc. Skradziono puszkę z napiwkami, w której znajdowała się suma sięgająca 1 000 złotych.
Przebieg incydentu w restauracji
Według ustaleń, dwóch mężczyzn pojawiło się w restauracji w godzinach popołudniowych. Zamówili posiłki, a podczas oczekiwania, jeden z nich pod nieobecność personelu sięgnął po puszkę z napiwkami stojącą przy ladzie. Następnie sprawca schował łup do torby, po czym wraz ze wspólnikiem opuścili lokal. Całość zajścia została zarejestrowana przez monitoring, co miało kluczowe znaczenie w późniejszym rozwoju sprawy.
Reakcja służb i postęp w dochodzeniu
Właścicielka lokalu od razu powiadomiła wołomińską policję. Znajomość środowiska oraz skuteczność działań funkcjonariuszy doprowadziły do szybkiego ustalenia tożsamości jednego z podejrzanych. Istotną rolę odegrał materiał wideo z kamer oraz rozpoznawalność osób często pojawiających się w okolicy.
Zatrzymanie i dalsze postępowanie
Policjanci zatrzymali 34-letniego mężczyznę już następnego dnia od incydentu. Zebrano wystarczające dowody, by postawić mu zarzut kradzieży przy współudziale drugiej osoby. Przepisy przewidują za taki czyn karę do 5 lat pozbawienia wolności. Obecnie trwa ustalanie, czy podejrzani mogli być zaangażowani również w inne przestępstwa o podobnym charakterze.
Niepokój wśród mieszkańców i oczekiwanie na finał śledztwa
Incydent wywołał poruszenie wśród lokalnej społeczności. Wołominianie oczekują skutecznych działań, które poprawią poczucie bezpieczeństwa w mieście. Policja kontynuuje czynności wyjaśniające i nie wyklucza zatrzymania kolejnych osób. Sprawa pozostaje otwarta, a śledczy apelują o czujność i reagowanie na podejrzane sytuacje w okolicy.
Źródło: KPP w Wołominie
