Radziwiłowicz odsłania tajemnice „Człowieka z marmuru” w Wawrze

Spotkanie z Jerzym Radziwiłowiczem — kulisy „Człowieka z marmuru” w Wawerskim Centrum Kultury

W miniony weekend mieszkańcy mieli wyjątkową okazję uczestniczyć w specjalnej projekcji „Człowieka z marmuru” w siedzibie Wawerskiego Centrum Kultury. Gość wieczoru, Jerzy Radziwiłowicz, podzielił się z publicznością nieznanymi szczegółami dotyczącymi powstawania filmu oraz problemów, jakie towarzyszyły jego premierze w latach 70. Wspominając o swojej podwójnej roli – Mateusza Birkuta i Macieja Tomczyka – aktor przybliżył realia pracy na planie oraz atmosferę niepokoju związaną z odbiorem dzieła przez ówczesne władze.

Zakulisowe starania o światową premierę

Choć produkcja „Człowieka z marmuru” była finansowana przez państwo, szybko okazało się, że film wzbudził wśród decydentów niemałe obawy. Niezależność reżysera i odważna tematyka zderzyły się z próbami ograniczenia publicznego pokazu. Przedstawiciele władz podejmowali działania, by uniemożliwić prezentację filmu na zagranicznych festiwalach, a szczególnie podczas prestiżowej imprezy w Cannes. Istniała realna groźba wycofania filmu z międzynarodowego obiegu z powodów politycznych.

Niecodzienne zabezpieczenia na festiwalu w Cannes

Niezwykle barwna okazała się historia związana z prezentacją filmu na festiwalu w Cannes. W obliczu ryzyka interwencji cenzorów, pokaz „Człowieka z marmuru” zorganizowano poza oficjalnym programem. Dystrybutor filmu, Tony Moliere, wykazał się nie lada pomysłowością – oryginalna kopia filmu była przez cały czas schowana pod łóżkiem w hotelowym pokoju. Dzięki temu nikt niepowołany nie miał dostępu do materiału aż do samej projekcji.

Niezaplanowane komplikacje podczas projekcji

Podczas seansu, który przeszedł do historii festiwalu, pojawił się nieoczekiwany problem techniczny. Taśmy z drugim i trzecim aktem zostały odtworzone w nieodpowiedniej kolejności. Radziwiłowicz, wspólnie z Moliere’em, musieli działać błyskawicznie, interweniując bezpośrednio w kabinie projekcyjnej. Dzięki ich szybkiej reakcji udało się przywrócić właściwy porządek i dokończyć pokaz, czym zyskali uznanie zarówno widzów, jak i organizatorów.

Wydarzenie w ramach Roku Wajdy – co czeka nas dalej?

Pokaz w Wawerskim Centrum Kultury zorganizowano jako część obchodów Roku Wajdy, mających na celu przypomnienie mieszkańcom o dorobku wybitnego reżysera i jego wpływie na polskie kino. Kolejne spotkanie filmowe poświęcone twórczości Andrzeja Wajdy odbędzie się już w maju. Organizatorzy zapowiadają dodatkowe atrakcje i udział gości specjalnych, a szczegóły będą sukcesywnie ogłaszane na stronie instytucji.

Znaczenie dla mieszkańców – wspólne przeżywanie historii

Tego typu wydarzenia nie tylko przypominają o najważniejszych dziełach polskiej kinematografii, lecz także integrują lokalną społeczność wokół wspólnego dziedzictwa kulturowego. Udział w spotkaniach z artystami, jak Jerzy Radziwiłowicz, daje mieszkańcom możliwość zadawania pytań i bezpośredniego kontaktu z twórcami, a także sprzyja głębszemu zrozumieniu historii miasta i kraju.

Źródło: facebook.com/UrzadWawer